Wuj Steve ukręcił łeb kampanii “Get a Mac”, trochę szkoda, paroletni strzał w dziesiątkę, myślę, na równi z nieśmiertelną Ellen Feis. ps. i serią pijanego Jeffa Goldbluma, oczywiście.
Wuj Steve ukręcił łeb kampanii “Get a Mac”, trochę szkoda, paroletni strzał w dziesiątkę, myślę, na równi z nieśmiertelną Ellen Feis. ps. i serią pijanego Jeffa Goldbluma, oczywiście.