Noli Novak protestuje przeciwko wykorzystaniu jej rysunku (wraz z okalającym go fragmentem gazety) w obrazie przez José María Cano. protestuje chyba najbardziej przeciw temu, że José całkiem nieźle na tym malowaniu (woskiem) wychodzi. rzecz z pogranicza fair-use. kłopot w tym, że Noli (jak zauważa jeden z komentujących) sama przerysowuje cudzą fotografię, owszem, nadając jej autorski, artystyczny wyraz (co jest, toczka w toczkę, linią obrony José), a chwilę temu za takie nadanie wyrazu w sądzie wylądował Shepard Fairey. to prowadzi nas do najbardziej pokrzywdzonego, z którego twarzy cały ten łańcuszek żyje. “Dobrzy artyści kopiują, wielcy kradną” miał powiedzieć Picasso.
ja ostatni cytat, jak i całą historię pożyczyłem stąd. ale słowa, szyk i współczucie dla nie mającego ani centa za wykorzystanie wizerunku prezydenta moje! (no dobra, rzeczony prezydent wspomniany obraz dostał w prezencie od Václava, fair).